10 lutego 2010

Wolnosc

Wedrasie nasze wedruja, wedruja, wedruja........dlugo juz, no ale oblatuja dwa kraje. Myslalam , ze nie zrobilam zdjec temu wpisowi, ale zrobilam. Teraz jestem w Polsce i znalazlam je w kompie, wlasnie. Wpis byl robiony jakos tak na wiosne zeszlego roku. Dawno temu, ale pokarze, choc zdjecia kiepskie bardzo sa...
Tytul wpisu robiony do wedrasia Sinhue, czyli Uli naszej. Jedna strona jest po fraccusku, a druga po polsku; Jestem w grupie francuskiej.

 

  

  


 

  

  

  

  

  

 

4 lutego 2010

lowic marzenia

Liah moja 6 letnia coreczka, opwiedziala mi swoj sen. Bylam zachwycona. Postanowilam od razu go oscrapowac. Okazolo sie to jednak baaaardzo trudne..........bo a to kolory nie takie, a to drzewo nie takie........... No ale wez czlowieku dorownaj snom. Wkoncu cora powiedziala laskawe "moze byc"...........wiec skrap uznaje za skonczony.  Prawie rok go robilam......W swoim zachwycie nad snem, nie spodziewalam sie takich przeszkod....
Pewnie cos tam jeszcze bedzie trzeba poprawiac.....

Liah snila, ze siedziala na drzewie, w chmurce i lowila marzenia, wielkimi kielichami z kwiatow. Cudny sen , prawda ???











"Wcale mamo literek i koronki na chmurkach nie bylo"...........uprosilam ja , bo tak srednio u mnie z rysunkiem , wiec wzbogacic chcialam........noi zeby nieco skrapkowe bylo..............


dziekuje Wam bardzo, za wasze cieple slowa, za to , ze zagladacie.
Sciskam Was cieplutko, (u nas w sloncu 15 stopni, na plusie)


3 lutego 2010